kamerzysta

Tydzień temu byłam na weselu i czekam na film

Tydzień temu byłam na weselu u siostry. Siostra do ślubu przygotowała się prawie dwa lata. Tak wcześnie musiała zarezerwować salę, fotografa i zespół muzyczny a także kamerzystę. Uważałam, ze to przesada.

Siostra już wybrała kamerzystę na wesele

kamerzystaPrzez dwa lata może się jeszcze dużo wydarzyć. Przy każdej rezerwacji terminu trzeba było zapłacić sporo pieniędzy. Na szczęście moja siostra z Karolem dobrze się dobrali. Życzę im jak najlepiej i mam nadzieję, że będą razem bardzo szczęśliwi. Ślub odbywał się w naszej rodzinnej miejscowości w Lublinie. Na weselu było sporo gości. Kamerzysta, który wykonywał u nich swoją pracę był naszym znajomym. Siostra pomagała mu kiedy zaczynał swoją działalność gospodarczą. Siostra pracuje w biurze rachunkowym i pomagała mu na początku we wszystkich formalnościach. Tak się poznali i nawet się polubili. Kamerzysta bardzo polubił się też z siostry narzeczonym i w sumie często razem spędzali czas. Filmowanie ślubów to jego pasja. Bardzo angażuje się w każde zlecenie. Jeśli wideofilmowanie jest wykonywane u znajomych to stara się jeszcze bardziej zaangażować w swoje obowiązki. Kamerzysta na wesele musi wiedzieć jak się zachować. Trzeba wiedzieć co kamerować. Materiał jest potrzebny bo w trakcie obróbki często wiele scen się nie nadaje dlatego kamerzysta musi nagrywać prawie wszystko co jest możliwe. Filmowanie sprawia kamerzyście dużo radości. Najgorsze w tej branży są weekendy i praca w nocy. Jeśli jednak praca jest pasją to człowiek zawsze się poświęca i nie widzi minusów.

Kamerzysta na wesele, którego wybrała moja siostra jest polecany także w internecie. Czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat. Wideofilmowanie przeprowadza na dobrym sprzęcie. Już nie mogę doczekać się filmu z wesela. Siostra ma go dostać w ciągu miesiąca.

Więcej informacji o kamerzyście na  ślub i wesele można znaleźć na stronie: http://www.fotoifilm-lublin.pl